Hmm.. czyżby powrót?
po tylu latach?
zadziwiające...
mile zaskoczona, ze jeszcze ten blog istnieje...
wygląda na to, ze nawet kiedy w moim życiu zmieniło się wiele, to i tak uczucie samotności może powrócić do każdego...
znowu brakuje mi wsparcia?
zrozumienia?
wiary w siebie?
denerwuje mnie tyle rzeczy... no ale może jednak to te ciążowe hormony...?
nie wiem
oj jakoś czuje blokade...
ale moze jeszcze bede potrafiła na nowo wylewać swoje smutki...
a może jednak trzeba coś zmienić?